W niedzielę na Samoa idzie się kościoła

Niemal roku temu, kiedy pilnie uczyłem się angielskiego, moją uwagę rozproszył wpis na formu fly4free Świetna cena z Francji do Nowej Zelandii. Przykladowa data w listopadzie. Przez tripsta.de za około 250 euro.

Rok wcześniej cieszyłem się z taniego biletu do Nowej Zelandii za niemal dwa razy więcej. Nie przeszedłem więc i tym razem obojętnie wobec świetnej ceny i postanowiłem spróbować szczęścia.

Czytaj dalej W niedzielę na Samoa idzie się kościoła

PLL LOT, recenzja lotu LO 3

Recenzja lotu LO 3

Na mój pierwszy rej długodystansowy polskim LOT-em (LO) czekałem wiele lat. Moja niefrasobliwość sprawiła, że byłem zmuszony w dniu wylotu kupić bilet na podróż do Chicago. Bilet w dwie strony (LVO-WAW-ORD-WAW) kosztował fortunę, prawie 1000 euro.

Do recenzji wybrałem rejs z Warszawy (WAW) do Chicago (ORD) z banalnego powodu. Udało mi się zrobić zdjęcie mojego samolotu na płycie lotniska Chopina. Zdjęcie wykonałem z Embraera, którym przyleciałem do Warszawy.

Czytaj dalej PLL LOT, recenzja lotu LO 3

Jak poznałem Brechta w Petersburgu

To był wspaniały pierwszy dzień czerwca. Udało mi się skrupulatnie zwiedzić petersburski Ermitaż.

To było dla mnie ważne. Dla Ermitażu do Rosji chciałem polecieć.

Bogactwo tego miejsca, dosłowne w sensie ilości złota i niedosłowne – bezcennych zbiorów sztuki, przygniecie każdego. Trudno ustać na nogach nie tylko z wrażenia. Trzeba mieć dużo siły fizycznej, żeby zobaczyć każdą z sal tego wielkiego muzeum.

Czytaj dalej Jak poznałem Brechta w Petersburgu