Rzym w styczniu – dzień trzeci

Dzień ostatni. Wcale nie wstaliśmy wcześnie rano. Obudziło nas piękne słońce. Wyglądało na wiosenne. Jednak było zimniej niż wczoraj, około dziesięciu stopni? Zwiedziliśmy Panteon i fontannę di Trevi, zjedliśmy też pizzę, z braku pieniędzy, a może jeszcze z odrobiną nadziei, że nie będzie tak źle?

20160117_135744

Niestety dopiero na schodach pod fontanną przypomniałem sobie o czym takim jak Schody Hiszpańskie. Niestety nie zdołaliśmy się połączyć z Internetem, żeby sprawdzić czy Schody są w Rzymie czy Madrycie, a może Barcelonie? Ignoranci!!!

20160117_140245
Romantyczny zaułek

Podsumowując, wyjazd w sam raz na weekend.

Byłby wygodniej gdyby lot z CIA był wieczorem do Modlina, a nie Krakowa. Łatwiej i przyjemniej byłoby wrócić do domu.

Tymczasem, na tak zwane życie wydaliśmy około 500 zł, w tym alkohol. Nocleg kosztował około 300 złotych, a loty 191,81 zł w dwie strony, od osoby. Bilety do Rzymu można oczywiście kupić taniej, ale proszę o wiadomość, jeśli ktoś znajdzie taniej bilet „do” w piątek popołudniem i „z powrotem” w niedzielę wieczorem, tak by wykorzystać cały weekend, a jednocześnie nie zwalniać się z pracy.

 

2 odpowiedzi do “Rzym w styczniu – dzień trzeci”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *