Island Air wróciło na Kauai, Allegiant kupiony!

Wieczorem w pracy, dostaję powiadomienia, a tu „we`re headed back to Kauai”, nieco tańsza linia lotnicza niż Hawaiian Airlines zaczęła ponownie latać do Lihue. To genialna wiadomość. Dzięki Island zaoszczędziliśmy kilkadziesiąt dolarów od osoby. De facto bilet HNL-LIH kupiliśmy za 58 USD, nie wiem dlaczego na reklamie jest 63. To wieczorne emocje.

kauai
Banner Island Air

Lecimy tak: HNL-LIH (3 dni) – HNL – OGG (1,5 dnia) – HNL (przedpołudnie)

Wszystko zaczęło się od rana, pojawił się tak  długo wyczekiwany lot HNL-LAX. To były trzy lub cztery miesiące obserwacji, aż wreszcie. Cieszę się, że mam to z głowy. Bilet kupiłem na eDreams (wersja amerykańska). Równocześnie wypełniałem formularze na FlySiesta. W końcu na eDreams wypadła mniejsza kwota, tylko, że w obcej walucie. Po przeliczeniu Siesta wyszła drożej, więc wybrałem eDreams. Zresztą ze Siestą też nie mam dobrych przygód.

Naliczają w euro, a na rachunku wysłanym e-mailem widnieją kwoty w USD, małym druczkiem jest z kolei napisane, że na karcie będą dwie blokady – jedna dla eDreams, druga ale przewoźnika. Nie podoba mi się to. Przez kolejne dni nie będę wiedział czy zapłaciłem dolarami czy euro. W eDreams już nie kupuję.

Pozostał jeden, jedyny lot – STN-BUD. Mam nadzieję, że za chwilę potanieje, ostatni tydzień dał popalić jeśli chodzi o zakupy.