Podróż dookoła świata, czas zacząć przygodę – jak wylecieć z Łodzi i wrócić do Łodzi, samolotem

Kocham podróże, między innymi przez ich nieprzewidywalność. To jest chyba jedna z niewielu momentów w moim ułożonym życiu kiedy pozwalam sobie na więcej i mówię „niech się dzieje”. Wczoraj dostałem mail od Ryanair o zmianie godziny wylotu STN-BUD z 18:30 na 18. Na przesiadkę w Stansted pozostało nam w ten sposób zaledwie 65 minut, z Łodzi przylatujemy do londyńskiego Stansted o 16:55. Oczywiście nie zdążymy. Ryanair niestety nie oferuje zwrotów. „Bilety bezzwrotne”, dowiedziałem się na czacie linii lotniczej. Aż dziwne, że czat jest darmowy. Biorąc pod uwagę jak niewiele (względnie) pieniędzy wydałem na transport lotniczy dzięki Tony`emu Ryanowi – mogliby jeszcze dziesięć razy odwoływać lot i nie oddawać pieniędzy. I tak nie wiem, nigdy się nie dowiem, jak to się im opłaca.

Jednak, wracając do sedna. Musiałem kupić bilet na połączenie STN-TSF. Spędzimy upojny wieczór w Wenecji, żeby potem przenieść się do Budapesztu. Zatem lot do będzie wyglądał następująco: LCJ-STN-TSF-BUD.

100_5572.JPG
Plac Świętego Marka, Wenecja, 2014 rok.

Nie mamy jeszcze wszystkich „dolotów” powrotnych. Wracamy z Oslo do Edynburga, obecnie plan jest taki, aby zwiedzić stolice Szkocji, wieczorem przenieść się do Dublina, by rano wylecieć do Łodzi. Szaleństwo.

LCJ
Planowany odlot i dolot do LCJ!

Czego się nie zrobi, by wylecieć i przylecieć do Łodzi?

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *