Weekend we Włoszech. Florencja i droga do San Marino.

Rano zwiedziliśmy okolicę Katedry Santa Maria del Fiore, popularnie zwaną Duomo. Kościół jest jednym z najwyższych na świecie. Katedra rzeczywiście robi ogromne wrażenie, zwłaszcza malowanie i zdobienie murów.

 

Most Złotników w świetle dziennym również zrobił lepsze wrażenie niż, w nocy. Najciekawszym punktem zwiedzania była wystawa w Palazzo Strozzi „Od Kandinskiego do Pollocka”, prezentująca kolekcję artystów sztuki współczesnej zebraną głównie przez Peggy Guggenheim. Można tam było zobaczyć perełki (za jedyne 12 euro), które na co dzień wiszą w Wenecji i Nowym Jorku.

20160402_143901.jpg
Sarabanda, Morris Louis, 1959 r. Podczas wystawy nie można było robić zdjęć, więc niektórym dziełom udało się zastać sfotografowanym z ukrycia.

wp-1460108585865.jpg
Peggy Guggenheim w swoim domu w Wenecji. Amerykańska kolekcjonerka i propagatorka sztuki XX wieku, to w ośrodkach stowrzonych przez nią debiutował między innymi Jackson Pollock.

Wczesnym popołudniem zjedliśmy obiad gdzieś w okolicach dworca autobusowego, nie był najgorszy. Pierożki były z pewnością zakupione w Lidlu, ale za to sos był pierwszorzędny.

Wyruszyliśmy w długą (około 3,5 godziny) i krętą drogę do San Marino przez Poppi i San Piero in Bagno. Najpiękniejsze widoki Toskanii (czyli takie jak z widokówek) były na początku tej drogi. Jeśli macie trochę więcej czasu to bardzo polecam taką wycieczkę, z noclegiem gdzieś po środku, w górach. Jest cicho i spokojnie.

20160402_182238.jpg
Toskania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *