Kilka dni przed podróżą dookoła świata, brakuje nam jeszcze jednego biletu

Jeszcze dziewięć dni i startujemy. Pierwszy lot z Łodzi do Wenecji z przesiadką na Stansted w Londynie 3 maja. Mamy już kupione prawie wszystkie bilety, z wyjątkiem przedostatniego odcinka EDI-STN. Czekam na spadek cen. Przyznam, że kombinowanie tej podróży   z Łodzi było nie lada wyzwaniem i podniosło nieco koszty całości. Czego się nie zrobi dla dokręcania idei?

Natomiast za tydzień o tej porze będziemy zwiedzać Muzeum Guggenheima w Bilbao. To będzie miła rozgrzewka przed

Okrążymy kulę ziemską w 698 godziny (wliczyłem wyjście na przystanek autobusowy o dojazd łódzkim MPK do lotniska imienia Władysława Reymonta). Spędzimy blisko trzy doby w samolocie, to zaledwie 10% całej podróży. Najdłuższy lot to odcinek LAX-OSL, najkrótszy między wyspą Oahu, a Kauai na Hawajach.

Mam nadzieję, że starczy mi sił na relacje na żywo. Aplikacja stron Facebooka umożliwia już mentions, więc na pewno wypróbuję. Będę też na Twitterze i ulubionym forum fly4free.

Trochę szkoda mi pozostawiania pięknej majowej Łodzi. Kocham wiosnę!

4 odpowiedzi do “Kilka dni przed podróżą dookoła świata, brakuje nam jeszcze jednego biletu”

Dodaj komentarz