Unfair GOLDCAR – Czuję się oszukany przez GOLDCAR

Jak zrobić ze swoich wakacji koszmar?! Po prostu wypożycz samochód w GOLDCAR rentals! Gdziekolwiek w Europie.

Apulia wypożyczenie samochodu Bari lotnisko Karola Wojtyły
Jak zrobić ze swoich wakacji koszmar?!
🇬🇧 English version

Moja historia z GOLDCAR

Zostałeś oszukany przez GOLDCAR? Oto co możesz zrobić!

Jaki robi to GOLDCAR?

Moja historia

W czerwcu 2017 roku wynająłem przez stronę internetową samochód w GOLDCAR rentals (numer rezerwacji 11XXXXX).

GOLDCAR lub jak kto woli RHODIUM (klon pierwszej) to prawdopodobnie hiszpańska firma, działając jako wypożyczalnia samochodów osobowych na terenie całej Europy. Piszę prawdopodobnie ponieważ na stronie trudno znaleźć jakiekolwiek dane firmy, adres tradycyjny, numer telefonu, który nie jest infolinią, NIP, skład zarządu itd. Pojawia się tam z kolei certyfikat. Napisałem do hiszpańskiej firmy Aenor (info [at] aenor.com). Jeśli również poczuliście się oszukani, napiszcie również do tej firmy.

Według Googla firma powstała w 1985 roku. Z kolei według Infocit firma powstała w 1988 roku i zatrudnia ponad 600 pracowników 1. Od 19 grudnia 2017 roku Goldcar Spain S.L. działa jako spółka zależna od Europcar Groupe S.A.2.

Tutaj prawdopodobnie jest siedziba tej firmy:

Goldcar Spain S.L.
Carretera Nacional- 332 (Alicante-Valencia), KM 115 (CM DEL CAMPET. ED GOLDCAR), Sant Joan D’alacant, 03550, Alicante, Walencja 3.

CIF: B03403169
e-mail: info [at] goldcar.es
fax4: +34 965 68 91 47
telefon: +34 965 68 33 62

Juan Alcaraz – Chief Executive Officer (CEO)
Fernando Villar – Managing Director

Dzień odbioru samochodu w Bari we Włoszech

Biuro GOLDCAR w Bari w regionie Apulia we Włoszech znajduje się przy Parkinggo, Viale Europa, 2/10. Około 20 minut pieszo od międzynarodowego lotniska imienia Karola Wojtyły (BRI).

11 listopada przyleciałem z moim przyjacielem do Bari w Apulii. Kiedy dotarliśmy do wypożyczalni położonej nieopodal lotniska, Jak tylko weszliśmy zaczęliśmy pytać pracownika GOLDCAR, nijaką Miriam D. o opcje ubezpieczenie samochodu (automatycznie wykupione mieliśmy CDW). Wydawało się, że tłumaczy warunki umowy ubezpieczeniowej. Wskazywała nam tabele opłat w na wypadek nie posiadania ubezpieczenia stres-free. NA wszelkie pytania wymagające od niej odniesienia do regulaminu reagowała nerwowo. Jak tylko dowiedziała się, że nie wykupimy stres-free ubezpieczenia, które w jej mniemaniu jest super flexi sexy, niemal wybuchła złością. NA pytanie, dlaczego się Pani denerwuje, twierdziła, że chodzi jej o nasze bezpieczeństwo.

Kilka razy prosiliśmy o wydrukowane warunki najmu w języku angielskim, ponieważ w widocznym zdenerwowaniu, w pierwszej kolejności wręczyła nam warunki w języku niemieckim. Co więcej twierdziła, że nie posiada kopii w języku angielskim5.

Nie zaproponowała nam pomocy przy odbiorze samochodu, oczywiście był późny wieczór, samochód stał w nieoświetlonym miejscu i był pokryty rosą. Miriam D. nie była nawet skłonna wskazać numeru miejsca parkingowego. Sprawdziliśmy samochód, był z każdej strony poobdzierany, jednak wszystkie rysy były rzeczywiście krótsze niż 5 cm. Wróciłem do biura, aby upewnić się czy na pewno mamy zaznaczyć na formularzu tylko rysy powyżej 5 cm. Potwierdziła. Rzeczywiście w biurze wisiały nawet plakaty informujące o tym, że klient nie będzie obciążony za rysę krótszą niż 5 cm.

Dzień po…

Jak się później okazało Miriam D. nie opowiadała nam o warunkach najmu w GOLDCAR rentals. Opowiadała dobrze wyuczone brednie o tym, że za każdą rysę zapłacimy 650 euro. Co więcej, ponieważ chciałem odmówić super flexi sexy ubezpieczenia, musiałem podpisać, że za każdą rysę zapłacę 650 euro. Ta kartka stanowi prawdopodobnie tylko wewnętrzną dokumentację GOLDCAR rentals, nie wykorzystują jej ponieważ… Jak się okazało, nie da się według cennika zamieszczonego na stronie zrobić jednej rysy za 650 euro. Tabelka, którą nam pokazywała była wytworem wyobraźni oszustów z GOLDCAR!

Na następny dzień, kiedy wstało słońce… okazało się, że z jednej opon nie ma wystarczająco dużo powietrza, że prawe drzwi samochodu są ubrudzone kremem do opalania, a kierownica popryskana jakby farbą w sprayu.  Policzą za „specjalne czyszczenie” pomyślałem.  Płatne oczywiście ekstra. Chcą uniknąć korzystania z pomocy GOLDCAR (kolejne koszty) znalazłem mechanika samochodowego, który z uśmiechem, bez opłaty dopompował mi koła. Jak się okazało, trzeba było dopompować wszystkie. Czyżby GOLDCAR liczył na to, że będziemy wzywać pomoc?

Oczywiście pół nocy myślałem, a może było lepiej zapłacić za ubezpieczenie super flexi sexi i mieć święty spokój?

Włosi nie należą do najostrożniejszych kierowców, mimo tego, przy zachowaniu uwagi nie stworzyłem na drodze ani jednej sytuacji zagrożenia. Tak samo parkowanie na ulicy szło nam dobrze. Do czasu ostatniego parkowania w punkcie odbioru GOLDCAR…

Oddanie samochodu w Bari we Włoszech

Tydzień póżniej wróciliśmy do Bari i okazało się, że może być jeszcze gorzej niż przy odbiorze samochodu. Kazano nam wjechać w słabo oświetlony garaż podziemny, nie wiadomo czy prywatny czy też był to garaż GOLDCAR.

Pani Z GOLCAR w ciągu minuty znalazł dwie rysy. Nasz niepokój narastał. Jednak nawet nie pofatygowała się, by te rysy zmierzyć. Po prostu stwierdziła, że są powyżej pięciu centymetrów. Poprosiłem by wskazała, które rysy są powyżej pięciu centymetrów, przykładając breloczek, który według Miriam D miał 5 centymetrów długości (szara część). Milczała jak głaz.

Kiedy starałem się zrobić zdjęcie rys, chciała wyrwać mi kluczyki od samochodu. Nalegała, bym wykasował video, które kręciłem, by nagrać domniemane uszkodzenia. Powiedział, że dopóki nie wykasuję video, nie umożliwi mi wpisania mojej wersji zdarzenia w protokół. Zawiadomiłem więc policję. Po przyjeździe policji umożliwiła mi wpisanie naszej wersji zdarzeń.

Po powrocie do domu, po dwóch dniach, dostaliśmy rachunek:

GOLDCAR rental
Rachunek od GOLDCAR po oddaniu samochodu

Poniżej zdjęcia wykonane przez pracownika GOLDCAR. Zdjęcia zdjęć widocznych na jakimś komputerze. Bez skali porównawczej!

Nasza odpowiedź

Opłata za zniszczenie koła

GOLDCAR nie przesłał mi zdjęcia – dowodu wykonanego podczas oddawania samochodu razem z punktem odniesienia. Tak, by móc stwierdzić czy rysy są odpowiednio długie. Pracownik GOLDCAR nie zmierzył rys. Co więcej, zdjęcie prezentuje zniszczenia felgi, a nie obręczy koła. Na samochodzie nie było rys dłuższych niż 5 centymetry. Nie miałem żadnego wypadku z uczestnistwem samochodu. O tym, że liczą się tylko rysy dłużesze niż wspomniane 5 centymetrów mówią wyrażnie warunki użytkowania GOLDCAR zamieszczone na stronie internetowej (ALLEGATO II of Terms and Conditions of service; Livelli danni, V.2015.04.IT.IT).

GOLDCAR Pulizia Livello 1
Zapis z załącznika do regulaminu, mówiący o tym jakiej rozmiary mogą być rysy.
GOLDCAR
Opinie z TrustPilot.

GOLDCAR próbował wyłudzić opłatę za zniszczenie koła (według cennika jest to większy koszt niż za zniszczenie felgi). Kolejne oszustwo polega na tym, że pracownik GOLDCAR nie zmierzył długości rysy, więc nie może teraz udowodnić jaka była jej długość.

Wpis na raporcie „z wypadku”. Na dokumencie nie widnieje nawet imię i nazwisko pracownika!

Opłata za paliwo

Kiedy odbierałem samochód znana już nam Miriam poinformowała mnie, że przy odbiorze obciąży mnie za paliwo i opłaty logistyczne6, co jednoznacznie jest opisane przy wydruku z wynajmu w komórce Osservazioni.

Mimo to GOLDCAR obciążyło mnie dodatkowo za paliwo kwotą 91 EUR.

Co się okazało?

Ich system się pomylił, ponieważ zaznaczył opłatę za uszkodzone koło, a nie za uszkodzoną felgę. Fakt, zwrócili mi na konto 70 EUR. Jednak nadal (gdybyśmy rzeczywiście uszkodzili felgę) opłata za felgę wynosi według ich cennika (wraz z robocizną) 36 EUR, nie 50 EUR.

O opłatach za paliwo, brnęli w te swoje wyuczone formułki, nie odnosząc się w ogóle do dokumentów. GOLDCAR naprawdę liczy na to, że się poddasz.

Pełna treść maila, w którym przyznają się do „błędu w systemie”.
Tabela kosztów we Włoszech, dostępna na stronie internetowej GOLDCAR. Nasze auto było w klasie AA.

Jak było naprawdę?

Oto zdjęcia wykonane przed wynajmem i przy oddawaniu samochodu (z kluczykiem) wykonane przeze mnie.

Wysłałałem opis zaistniałej sytuacji do:

  • Ambasady RP w Rzymie roma.ufficio.stampa@msz.gov.pl -otrzymałem odpowiedź, że Ambasada RP nie zajmuje się ostrzeganiem Polskich turystów przed oszustami
  • LA GAZZETTA DEL MEZZOGIORNO segreteria.redazione@gazzettamezzogiorno.it – nie otrzymałem odpowiedzi
  • Lotnisko w Bari – Michele Fortunato, Public Relations and Media Officer
    mfortunato@aeroportidipuglia.it, ufficiostampa@aeroportidipuglia.it –  – nie otrzymałem odpowiedzi
  • Portal Turystyczny Apulii redazione@viaggiareinpuglia.it  – nie otrzymałem odpowiedzi
  • Policja w Bari urp.quest.ba@pecps.poliziadistato.it – nie otrzymałem odpowiedzi

Zostałeś oszukany przez GOLDCAR? Oto co możesz zrobić.

  1. Tak, warto z nimi podjąć dyskusję e-mailową, nam oddali trochę pieniędzy, twierdząc, że ich system popełnił błąd. Najważniejsze – nie poddawaj się!
  2. Podziel się w mediach społecznościowych swoją historią, oznacz ją tagiem #GOLDCAR
  3. Napisz opinię na Google (na Mapach Googla znajdź wypożyczalnię gdzie oddawałeś samochód), na Facbook, Trustpilot, Tripadvisor. Nie zapomnij wesprzeć opinii innych osób.
  4. Napisz skargę do urzędu zajmującego się problemami konsumentów w UE http://ec.europa.eu/consumers/odr/
  5. Rozpoczni procedurę CHARGBACK ponieważ za samochód prawie na pewno płaciłeś VISA lub MASTERCARD. Skontaktuj się ze swoim bankiem, żeby dowiedzieć się jak rozpocząć procedurę.
  6. Podziel się swoją historią z zarządem lotniska, ambasadą i departamentem turystyki.
  7. Jeśli masz czas, siłę i pieniądze, zadzwoń do swojego prawnika.

Jakie praktyki stosuje GOLDCAR?

  1. Podczas zabierania samochodu będą Cię namawiać do wyboru ichniejszego super flexi sexy ubezpieczenia, z którym nic Ci się nie stanie. To nieprawda. W umowie jest zapis, że nawet przy tej opcji ubezpieczenia, to GOLDCAR decyduje czy pobierze od Ciebie opłatę czy nie. Przeczytaj uważnie warunki najmu kilka razy, zanim wylądujesz. Potem nie będziesz miał czasu i siły.
  2. Żeby przekonać Cię do kupna ubezpieczenia, pokażą Ci tabelę kosztów jakimi będziesz obciążony jeśli nie skorzystasz z ich ubezpieczenia. Spróbuj zrobić zdjęcie tej tabeli, pracownik GOLDCAR dostanie furii. Co więcej będzie będziesz musiał podpisać, że zapoznałeś się z tą fałszywą tabelą.
  3. Jeśli wybrałeś opcję Fuel Flex, pracownik GOLDCAR poinformuje Cię, że w dniu pobrania samochodu zapłacisz jednocześnie za benzynę i opłaty logistyczne, jeśli oddasz samochód z pełnym bakiem, oddadzą Ci pieniądze, ale po cenie benzyny wg swojej tabeli opłat, jeśli oddasz pusty bak, policzą Ci jeszcze raz za benzynę i opłaty logistyczne.
  4. Dostaniesz samochód, który pokryty będzie mnóstwem rys, takich do 5 cm, potem pracownik, przy odbiorze samochodu wybierze sobie, którąś nich i ustalą, że to Twoja wina. Sprawdź też wnętrze samochodu, czy jest czyste!
  5. Możesz też dostać samochód z niskim ciśnieniem w oponach. Oni mają nadzieję, że następnego dnia, jeśli nie znajdziesz mechanika, będziesz musiał skorzystać z ich pomocy, co oczywiście kosztuje niemało!
  6. Jeśli naliczą Ci dodatkowe opłaty, system prawdopodobnie popełni błąd, jeśli się nie upomnisz, na pewno nie skorygują tego błędu sami.
  7. Pracownik GOLDCAR wmówi Ci, że zrobiłeś rysę dłuższą niż 5 centymetrów, jednak nawet jej nie zmierzy. Potem napiszą Ci, że zmierzyli rysę nawet bez miarki (patrz wyżej)

2 miesiące później…

Pierwszego grudnia złożyłem reklamację chargeback w mBanku. Reklamacja dotyczyła całości kwoty pobranej niesłusznie z mojej karty kredytowej. Po 53 dniach cierpliwego czekania otrzymałem odpowiedź. Sukces!

mBank pozytywnie rozpatrzył moją reklamację na całość wnioskowanej kwoty!

Muszę przyznać załodze mBanku, że przez cały okres po zdarzeniu z GOLDCAR rentals byli zaangażowani. Co do niektórych pracowników, można by nawet użyć przymiotnika empatyczni. Dziękuję!

Nie poprzestaję jednak na wyjaśnianiu sprawy. Ponowiłem zapytanie do mBanku o to jakie poczynania podjął, żeby uchronić innych klientów od stosowanych przez GOLDCAR praktyk. Mam nadzieję, że ustosunkuje się do tego również MasterCard.

Media

Holiday car-hire firm Goldcar slammed for ‘scamming’ Brits across Europe… and here’s how YOU can avoid becoming a victim, The Sun, Hayley Richardson, 03.05.2017

Beware Goldcar – the hire firm that sells cover customers don’t want, The Guardian, Anna Tims, 11.09.2016

Is this the world’s worst car hire horror story? Daily Telegraph, Kate Rogers, 04.09.2014

Goldcar and Firefly receive heavy fines for unfair business practices, Konsument Europa, 24.01.2017

Car hire sharks caught red-handed: Mail’s undercover probe reveals the ruthless tricks of airport rental desks to add charges onto bookings, Dail Mail, Victoria Bischoff, 31.07.2017

Hiring a car with Goldcar, BBC

Profil na Twitter poświęcony ofiarom GOLDCAR

Profil na FB:

https://www.facebook.com/GoldcarReviews/

Strona dla poszkodowanych przez GOLDCAR:

http://goldcarcomplaints.com/victim-goldcar-scam/

Blogi

GoldCar rental – after holiday experience #RipOff #Scammed

4 odpowiedzi do “Unfair GOLDCAR – Czuję się oszukany przez GOLDCAR”

  1. W Maladze nie miałem z Goldcarem żadnych problemów, więc zabookowałem u nich w Gironie i przy wpisywaniu nazwy do przeglądarki, google zaproponowało mi wyszukiwanie tych dramatycznych historii. Za tydzień przekonam się czy dołącze do grona wydymanych. Już sobie przygotowałem linijkę, latarkę czołową i epitety. Jak mnie wydymają to nie odpuszczę i zamieszczę 1000 postów za każdego centa.

    1. Słuchaj, generalnie Goldcar się opłaca jeśli masz nerwy ze stali. Ja nigdy nie zapłaciłem tak niewiele za wypożyczenie samochodu. Poczytaj opinie o Goldcar na TrustPilot. I przede wszystkim spróbuj zrobić zdjęcie słynnej tabelki z kosztem ubezpieczenia Goldcar. Zobaczysz jak zareaguje pracownik Goldcar.

  2. POST KU PRZESTRODZE – O tym, jak zostałam okradziona i oszukana wypożyczając samochód.
    I niech Was ręka boska broni korzystać z usług tych trzech podmiotów: GOLDCAR, RENTALCARS.COM, SANTANDER – dla nich fraudy i scamming to normalna rzecz, a ochrona konsumenta przed kradzieżą to tylko czcze słowa umieszczane na ofertach reklamowych.

    Historia dość długa, choć pisana w maksymalnym skrócie.
    Kilka tygodni przed wyjazdem na Majorkę zarezerwowaliśmy samochód używając portalu Rentalcars. Cóż, w końcu opinie mają pozytywne. Czyżby? Zajrzyjcie na ich stronę na FB – wszystkie negatywne komentarze są sprytnie chowane/usuwane.

    To samo się tyczy dostawcy samochodu – Goldcara. Negatywnych opinii o Goldcarze nie znajdziecie też na Rentalcars. Mimo, że dumnie chwalą się tym, że mają „+1000 opinii” o tym dostawcy, co z tego, że można zobaczyć tylko 5 z nich (i to tych najbardziej pozytywnych).

    A więc wracając do meritum – za wynajem samochodu przez Rentalcars zapłaciliśmy 443,20 zł, płacąc kartą kredytową Mastercard World. W cenę wliczone było pełne ubezpieczenie samochodu.

    Jakież było nasze zaskoczenie, kiedy na lotnisku w Palma de Mallorca pracownica firmy Goldcar powiedziała, że nie wyda nam samochodu, a kwota, którą zapłaciliśmy wcześniej w ogóle nie jest brana pod uwagę. Powiedziała, że jesli chcemy dostać samochód musimy zapłacić jeszcze 288,65 EUR – zapewniała, że 90 euro to kaucja zwrotna, ktora w całości wróci na moje konto, a reszta to ubezpieczenie, bez którego nie mogę wziąć samochodu. Zależało nam też, żeby ten samochód odebrać – do miejscowości, w której mieliśmy hotel nie było innego środka transportu. Nie chcieliśmy jednak się zgodzić na te koszty, w końcu już wcześniej zapłaciliśmy zarówno za wynajem auta, jak i pełne ubezpieczenie.

    Wtedy zaczęło się piekło, pracownica zrobiła się agresywna, zaczęła na nas krzyczeć, mówiąc, ze jesteśmy niepoważni i że mamy się zdecydować, czy chcemy brać auto czy nie. Powiedziałam, że skoro nie możemy odebrać samochodu, to chcemy zwrotu wcześniej poniesionych przez nas kosztów. Odpowiedziała, że jesteśmy śmieszni i żadnego zwrotu nie dostaniemy.

    Wtedy postanowiliśmy wziąć samochód. Pracownica zabrała moją kartę kredytową, ściągnęła pieniądze, a na koniec kazała mi złożyć podpis elektroniczny i pokwitować odbiór auta. Jak się okazało, podpis podpięła nie pod żaden protokół odbioru, a pod umowę w języku hiszpańskim, w której nagle okazało się, że w tych 288 EUR nie ma kaucji, a mnóstwo zbędnych usług, z których nie miałam nawet szans skorzystać (typu opłata za płatne drogi, jakich na Majorce nawet nie ma, czy śmieszna opłata za silnik typu Diesel).

    Odwrotu już nie było. Z karty ściągnięte zostały pieniądze za coś, na co nigdy się nie zgadzałam. Nie muszę chyba mówić, jak ten stres i dodatkowe koszty wpłynęły na rozpoczęcie wakacji.

    Po naszym powrocie do Polski, sprawdziłam na koncie, czy przyszła już rzekoma „w pełni zwrotna kaucja”, jak się okazało, zamiast 90 EUR, przyszło 18. Co więcej, kilka dni później GOLDCAR ukradł sobie z mojej karty 45 EUR, nadal nie wiem, za co. Tego było za wiele.

    Zadzwoniłam do RentalCars zgłosić sprawę, a miła pani w infolinii powiedziała, że to niedopuszczalne zachowanie i kazała złożyć reklamację przez formularz. Reklamację, którą złożyłam odrzucili pisząc, że to moja wina.

    Zaczęłam badać temat i znalazłam mnóstwo artykułów, wątków na forach, głównie w języku angielskim o tym, że dla firmy Goldcar okradanie i oszukiwanie ludzi to codzienność. A Rentalcars doskonale o tym wie i wspiera ten proceder ukrywając negatywne opinie o tym dostawcy.
    Nawet na facebooku jest założona grupa, w której ofiary oszustw wymieniają się doświadczeniami. Tam też znalazłam informację, ze poszkodowani zwracali się do banku o chargeback i odzyskiwali skradzione pieniądze.

    Zwróciłam się więc do banku SANTANDER, który wydał kartę Mastercard, z której korzystałam. Zażądałam wszczęcia procedury chargeback. Bank jako wydawca karty, zobowiązany jest do prowadzenia procesu chargeback.

    Moją reklamację odrzucili, pisząc, że podpisując umowę zgodziłam się na jej warunki. Co z tego, że żadnej umowy nigdy nie podpisywałam. Pracownica Goldcar jasno powiedziała, że podpisem pokwitowuję odbiór auta, a nie umowę, którą pokazała mi dopiero po czasie, w której godzę się na jakieś durne i do nieczego mi niepotrzebne opłaty, w dodatku w języku hiszpańskim.

    Nie polecam więc banku SANTANDER, który – podejrzewam z lenistwa – nie rozpoczął procedury chargeback. Inne banki oddają pieniądze w takich sytuacjach, natomiast bank SANTANDER nie chroni konsumenta w żaden sposób.

    Chcieliśmy też zgłosić sprawę do Europejskiego Centrum Konsumenckiego w Polsce, ale jak się okazało: „Nasze centrum partnerskie, ECK Hiszpania, przechodzi kryzys organizacyjny i od prawie od roku sprawy nie są przez nich prowadzone. W związku z powyższym, do momentu wyjaśnienia sytuacji oraz możliwości powrotu do prowadzenia spraw, zespół prawników wraz z Koordynatorem ECK podjął decyzję o czasowym wstrzymaniu przyjmowania hiszpańskich spraw. Przepraszamy za zaistniałą sytuację, jednakże jest ona niezależna od ECK Polska.”

    Wychodzi więc na to, że jako konsumenci w żaden sposób nie jesteśmy chronieni przed tego typu oszustwami. Miejcie się więc na baczności, kiedy zechcecie wypożyczać auto za granicą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *