Odwiedzić Czesława Miłosza w Berkeley

O Czesławie Miłoszu pisałem już w minionym roku. Wspominałem wtedy swoją podróż dookoła świata. Podczas zwiedzania kolejnych punktów w trasie, zabrakło niestety czasu na odwiedzenie Berkeley w Kalifornii.

Macie taki doświadczenia po przebytej podróży, że nie starczyło czasu na odwiedzenie miejsca, tak na dwie, trzy godziny? Po powrocie do domu to miejsce wierci w głowie, aż nadarza się okazja, by wreszcie zrealizować plan w pełni.

Dwa lata temu byłem blisko Berkeley, wystarczyło zjechać na inny pas. Pojechaliśmy jednak do San Francisco, zobaczyć most Golden Gate.

Berkeley

Jedna z uliczek uniwersyteckiego miasteczka

Uniwersytet Kalifornijski

Z Uniwersytetem Kalifornijskim jest związanych około stu noblistów z różnych dziedzin. Jest to jedna z najbardziej prestiżowych uczelni na świecie.

Czesław Miłosz był jednym z dwóch laureatów nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Przybył do Berkeley w 1960 roku. Dopiero po 23 latach emigracji wrócił do ojczyzny1.

Kampus w Berkeley robi bardzo miłe wrażenie. Przede wszystkim dlatego, że położony jest pośród drzew. Jest ogromny. Budynki Uniwersytetu położone są też na wzgórzach, które okalają kampus. Stadion uniwersytecki swoją wielkością przypomina nasz Narodowy. Kampus ma swoja wewnętrzną komunikację. Jest darmowa. Dla zapominalskich, którzy nie zabrali że sobą legitymacji, kosztuje jednego dolara.

Wejście do Uniwersytetu Kalifornijskiego
Miałem wrażenie, że kampus uniwersytecki jest położony w lesie. W takich warunkach miło by było, gdybym wrócił na studia.

 

Najbardziej rozpoznawalnym znakiem Berkeley jest właśnie ta dzwonnica. Była niejednym tłem dla zdjęć Czesława Miłosza.

Sather Tower, znana również jako the Campanile

W Instytucie Matematyki, gdzie zjadłem obiad, pytałem czy wiedzą gdzie mieszkał Czesław Miłosz. Jeden z profesorów popisał się, że wie za to gdzie mieszkał Albert Einstein. Nie pytajcie matematyków o poetę.

Zakład Języka i Literatury Słowiańskiej Uniwersytetu Kalifornijskiego. W tym właśnie zakładzie Miłosz wykładał przez 18 lat.

Nad zatoką San Francisco

Berkeley Bay View Point
Berkeley Bay View Point

W widoku zatoki San Francisco Miłosz doszukiwał się pokrewieństwa z krajobrazem rodzimej Litwy. Moje widzenia skończyły się tylko na kampusie Uniwersytetu Kalifornijskiego. Podczas jednodniowego pobytu w Berkeley, w Kalifornii rozszalał się pożar. Dym nie tylko uniemożliwił oglądanie panoramy Zatoki, ale zakłócił również wiele lotów. Na szczęście nie mój, powrotny do domu.

Dom Miłosza

Gdybyście byli w San Francisco, zamówcie Uber z adresem docelowym – 978 Grizzly Peak Boulevard, Berkeley, CA 94708. Pod tym adresem znajduje się amerykański dom Czesława Miłosza.

Możecie tam również dojechać autobusem miejskim – po wyjściu ze stacji Bart Downtown Berkeley trzeba wsiąść w autobus nr 18 i wysiąść na przystanku Sutter St/Hopkins St. Dalej pieszo.

Mapa kampusu

Ja dojechałem do Berkeley Bay View Point autobusem uniwersyteckim (za jednego dolara, zapomniałem legitymacji…) i wezwałem Uber (koszt około 3 dolarów).

Oto dom! Tak naprawdę to tylko przedsionek całej rezydencji i garaż wypełniony pismami. Można zajrzeć przez okno. Rośliny w ogrodzie właściwie uniemożliwiają obejrzenie właściwego budynku.

Od 2005 roku właścicielem domu jest Mark Danner2. Poniżej, w litewskim filmie dokumentalnym3 opowiada o pierwszym spotkaniu z Miłoszem w jego domu oraz o tym jak poeta inspirował się panoramą Zatoki. Mark Danner jest amerykańskim dziennikarzem, który przez trzydzieści lat pisał o stosunkach międzynarodowych4.

Ciekaw jestem jakie będą dalsze losy domu przy Grizzly Peak Boulevard…

Powrót do ojczyzny

Swoje ostatnie jedenaście lat Miłosz spędził w Krakowie. Polska w dniu jego śmierci od piętnastu lat była już wolnym krajem. Jednak ludzkie umysły wydawały się wciąż zniewolone PRL-em. Tamtego lata roku 2004, zamiast wielkiego, narodowego wzruszenia odczuwałem zażenowanie z powodu zachowania moich rodaków. Przed i podczas pogrzebu Czesława Miłosza odbywały protesty, były nawet plany by ludzie kładli się krzyżem przed konduktem żałobnym… 5.

We wrześniu 2015 Marta Makuch napisała pracę magisterską pod tytułem Pogrzeb Czesława Miłosza w 2004 roku jako dramat społeczny, zacytuję jej fragment6:

Początkowo pojawiła się propozycja pochowania poety na Cmentarzu Rakowickim w Alei Zasłużonych, jednak bardzo szybko przyjaciele Miłosza stwierdzili, że najodpowiedniejszym miejscem jest Skałka, gdzie spoczywają Wyspiański, Malczewski, Asnyk czy Lenartowicz. I właśnie to zaproponowane miejsce, w którym miałby spocząć zmarły, stało się przyczyną powstania poważnego konfliktu. Okazało się, że dla niektórych kręgów społecznych wielkość poety i jego ranga jest sprawą bardzo dyskusyjną, a pochowanie człowieka niegodnego tak zaszczytnego miejsca, jest niewątpliwie poważnym naruszeniem dotychczas panujących zasad. W odpowiedzi na „niemoralną propozycję” przyjaciół Miłosza, dziennikarze „Naszego Dziennika”, a jednocześnie przeciwnicy poety oraz jego twórczości, oburzeni pomysłem pochowania zmarłego wśród „prawdziwych” Polaków, zamieścili wywiad z Janem Majdą, przedstawiając go jako profesora i metodyka Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wywiad zatytułowany był: Antypolskie oblicze Czesława Miłosza.

Miłosz przeżył emigrację; jej samotność, odległość od ojczyzny, nowe środowisko… Czy cierpiał patrząc na swój pogrzeb z góry?

Polecam

  • Czy tu parkował Miłosz?, Zuza Wiorogórska, Oddział Wydawnictw Ciągłych, http://buwlog.uw.edu.pl/tu-parkowal-milosz
  • Berkeley, Miejsca Miłosza, NINATEKA, http://ninateka.pl/audio/berkeley-miejsca-milosza

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *