S7, recenzja lotu S7 3081

Rosyjską linią lotniczą S7 leciałem po raz pierwszy na początku czerwca bieżącego roku. Z rosyjskiego lotniska Petersburg-Pułkowo (LED)7 do Berlina Tegel (TXL). To był mój powrotny lot z podróży do Moskwy i Petersburga.

Linia lotnicza S7 (Syberian Airlines) należy do aliansu lotniczego Oneworld. Podobnie jak Iberia czy American Airlines.

Bilety i bagaż

Niestety bilet jaki dostałem w wiadomości e-mail był po rosyjsku. Dopiero na stronie internetowej przewoźnika mogłem przeczytać informacje w języku angielskim. Kupiłem lot za bezzwrotną taryfą Economy Basic z możliwością przewozu bagażu podręcznego do 10 kg, rozmiar 55x40x20 cm.

Bilet kupiłem ponad dwa miesiące wcześniej za 5543 RUB8 na stronie internetowej przewoźnika moją kartą debetową mastercard z Alior Kantor. S7 daje gwarancję najniższej ceny na swojej stronie internetowej. Dodatkowo naliczono mi opłatę za płatność kartą – 100 RUB. Rzeczywiście, mimo to na stronie S7 bilety były najtańsze.

Zgodnie z informacją jaką znalazłem po zalogowaniu się do mojej rezerwacji na S7.com – miała na mnie czekać przekąska lub późne śniadanie.

Odprawa i boarding

Na stronie internetowej, przyjaznej dla użytkownika, mogłem bezpośrednio odprawić się on-line i zapisać mobilną kartę pokładową na telefonie. Wybieranie miejsca kosztuje oczywiście dodatkowo. Jednak już na lotnisku, przed kontrolą bezpieczeństwa okazało się, że potrzebny jest bilet papierowy. Brak ostrzeżenia o takich detalach może sprawić, że nie zdąży się na lot. Na godzin przed odlotem byłem na lotnisku, jednak przy bramce odlotu byłem jako ostatni.

Do samolotu zawiózł nas autobus i wchodziliśmy tylko przednim wejściem.

Samolot

Leciałem blisko 14-letnim Embraerem 1709, układ siedzeń 2 plus 2.
Samolot był trochę brudny w środku. Fotele były szersze niż w popularnych Airbusach. Toalety były czyste.
Magazyn pokładowy dostępny był tylko w języku rosyjskim.

Serwis i załoga

Po 45 minutach od startu pierwszy serwis – kanapka z serem lub z kurczakiem i napoje bezalkoholowe. Kanapka była niesmaczna, chleb tostowy by suchy, wnętrze bardzo skromne. Kilka listków mieszanki sałat, sos i kawałeczek grillowanego kurczaka.

Załoga składająca się z dwóch pilotów i dwóch stewardess nie była uśmiechnięta i komunikatywna, mimo to dostałem kocyk S7 do swojej kolekcji.

Strój obsługi samolotu był skromny.


Pilot udzielał zrozumiałych informacji.

Podsumowanie

Pozycję S7 wśród standardowych linii lotniczych określiłbym jako średnią. Porównywalnie z lotem. Nie miałem satysfakcji ani z niskiej ceny biletu ani z jakości usług. Najmilsze wspomnienie to kocyk.

Zobacz też: Tanie linie lotnicze Azji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *