Samoa Airways, recenzja lotu OL 731

Linią lotniczą Samoa Airways leciałem po raz pierwszy w marcu 2019 roku. Przedpołudniowy rejs OL 731 z Apii (APW) do Auckland (AKL) był częścią mojej wyprawy na dalekie wysypy Samoa.

Samoa Airways
Przebieg rejsu wg Flightradar24.com
linia lotniczaSamoa Airways (OL)
połączenieAPW-AKL
terminmarzec 2019 roku
numerOL 731
czas rejsu4 godzin i 10 minut
rodzajmiędzynarodowy, średniodystansowy5
klasa biletuekonomiczna (V)
cena716,41 PLN
samolotBoeing 737-800 NG
rejestracja9M-LNW

Linia lotnicza

Samoa Airways to malutka linia lotnicza, która powstała jako Polynesian Airlines w 1959 roku. Niegdyś obsługiwała loty na krajowych trasach, między od Asau (AUU), przez Maota (MXS) do Fagali (FGI) i Faleolo (APW). Dziś loty krajowe już się nie odbywają.

Samoańskie linie łączą swój mały kraj z Australią, Nową Zelandią i Amerykańskim Samoa.

Linia lotnicza nie należy do sojuszy i nie prowadzi programu lojalnościowego.

Bilety i bagaż

Bilety na rejs Samoa Airways kupiłem na norweskiej wersji serwisu mytrip.com moją kartą Revolut. Transakcja w koronach norweskich przeszła bez problemu. Z obsługą rezerwacji nie miałem problemu.

Niestety bezpośrednio na stronie Samoa Airways biletów nie udało mi się kupić.

Check-in online nie był możliwy. Na lotnisku odprawa, jak i zmiana miejsca na przejście odbyła się bez żadnych przeszkód. Dozwolona masa bagażu podręcznego wynosiła 7 kg. Mój plecak ważył nieco ponad 8 kg. Przed kontrolą bezpieczeństwa pobieżnie ważono bagaże.

Boarding rozpoczął się 41 minut przed odlotem.

Samolot

Samoa Airways
Informacje o samolocie i godzinach odlotu/przylotu (Flightradar24.com)
Start

Samoańskie linie lotnicze lizingowały od 2017 roku samoloty Boeing 737 od włoskiej czarterowej linii lotniczej Neos3. Wraz z zamówieniem przez Samoa Airways nowych 737 MAX-9. W serwisach sprzedających bilety lub na stronie Flightradar24 można dostać małego zawrotu głowy. Nadal używane jest logo Polynesian Airlines, a loty nie są oznaczone specyficznym dla linii lotniczej kodem IATA tylko kodem właściwym dla linii lotniczej Neos (OL). Jedne co się udało to przemalowania samolotów Neos na barwy Samoa Airways.

W trzyletnim Boeingu Samoa Airways było osiem miejsc w klasie biznes (2+2), pozostałe to klasa ekonomiczna.

Fotel klasy biznes. Fioletowy kocyk był też dostępny dla pasażerów klasy ekonomicznej na prośbę.

Siedzenia były bez zagłówków, nie odchylały się lub, co bardziej prawdopodobne, nie potrafiłem ich odchylić — niektórzy pasażerowie mieli odchylone siedzenia. Podłokietniki były dość szerokie, co ograniczało ilość miejsca do siedzenia. Podnosiły się tylko o około 70 stopni, co utrudniało leżenie na wolnej trójce.

Rozrywka była dostępna pokładowa po połączeniu się z wi-fi samolotu (aifi.aero). Samoa Airways wydaje również swój własny magazyn pokładowy.

Ogromnym minusem rejsu Samoa Airways był brudna kabina pasażerska. Była brudna, zniszczona i pomazana.

Również czystość w toaletach i ich wystrój pozostawiały wiele do życzenia.

Serwis i załoga

Piloci byli w białych koszulkach z logiem Neos. Załoga kabiny pasażerskiej ubrana była w niebieskie koszule i sukienki nawiązujące do niebieskich barw Samoa Airways. Załoga kabiny pasażerskiej była mieszana europejsko-samoańska.

Prawie pół godziny po starcie rozpoczął się serwis napojów — tylko woda i sok pomarańczowy były bez dodatkowej opłaty. Co ciekawe soki były z Europy.

Czterdzieści minut później podano śniadanie. Do wyboru były tosty francuskie lub omlet.

Wybrałem omlet. Był to farsz z wędliną i szpinakiem, zawinięty w roztrzepane smażone jajka. Do tego okropna parówka i śladowa ilość makaronu z sosem pomidorowym. Posiłek był bardzo ubogi, jeśli chodzi o rozmiar i smak. Do posiłku podano bułkę z masłem. Masło było wyprodukowane w Nowej Zelandii. Kawa — poniżej przeciętnej.

Po obiedzie — ponownie dolewki.

Nie było problemu z dolewką wody do butelki. W odróżnieniu od United Airlines.

Lotnisko Feleolo

Na nowo wybudowanym lotnisku Faleolo nie urządzono na tamten czas saloniku dla posiadaczy karty Priority Pass. Niestety doskwierał mi brak możliwości napełnienia butelki wodą — nie ma tam źródełka.

Samoa Airways — podsumowanie

Podchodzenie do lądowania w Auckland

Lot wypadł kiepsko w każdym ocenianym obszarze (dwója). Przynajmniej cena mogłaby być konkurencyjna, a wcale nie odbiegała od ceny lotów Air New Zealand na tej trasie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *