Odwiedzić Czesława Miłosza w Berkeley

O Czesławie Miłoszu pisałem już w minionym roku. Wspominałem wtedy swoją podróż dookoła świata. Podczas zwiedzania kolejnych punktów w trasie, zabrakło niestety czasu na odwiedzenie Berkeley w Kalifornii.

Macie taki doświadczenia po przebytej podróży, że nie starczyło czasu na odwiedzenie miejsca, tak na dwie, trzy godziny? Po powrocie do domu to miejsce wierci w głowie, aż nadarza się okazja, by wreszcie zrealizować plan w pełni.

Dwa lata temu byłem blisko Berkeley, wystarczyło zjechać na inny pas. Pojechaliśmy jednak do San Francisco, zobaczyć most Golden Gate.

Czytaj dalej Odwiedzić Czesława Miłosza w Berkeley

Do Szczecina

Jedna z kamienic szczecińskiej starówki

Szczecin. Polecieliśmy, wykorzystując cztery dni wolnego we wrześniu. Nie mogę zagrzać miejsca w domu i spędzić weekend w Łodzi. Czemu nie skorzystać z tanich lotów Ryanaira i polecieć gdzieś? W pierwszym momencie pomyślałem o Gdańsku. Jednak w Gdańsku byliśmy już nie raz, nie dwa. Pozostał Wrocław i Szczecin. Wybrałem Szczecin. Nigdy w Szczecinie nie byliśmy.

Czytaj dalej Do Szczecina

Jeden dzień w Kopenhadze

kopenhadze
Jeden dzień w Kopenhadze

No to jedziemy. To moja kolejna jednodniówka. Tym razem w Kopenhadze. Wcześniej byłem między innymi w Bukareszcie, miesiąc temu w Amsterdamie.

Od początku sierpnia jestem na diecie – jedz mniej. Są pierwsze sukcesy. Jednak założenia były takie, że jeśli gdzieś wyjeżdżam – eat as much as you can. W pociągu do Krakowa odliczałem minuty, aż wybiegnę z dworca kolejowego wprost do KFC. Byłem pewien, że w samolocie będzie bolał mnie brzuch z przejedzenia. Co polecacie zjeść w Kopenhadze? Czytaj dalej Jeden dzień w Kopenhadze

Jeden dzień w Amsterdamie

Jeden dzień w Amsterdamie
Jeden dzień w Amsterdamie

Wstawanie w środku nocy nie należy do moich ulubionych zajęć. Jednak mając perspektywę lotu samolotem, czemu nie? Perspektywa dodaje energii.

Do Katowic dojechałem sprawnie. Lotnisko w Pyrzowicach widziałem już po raz drugi. Potwierdzam, to najbrzydsze lotnisko jakie dotychczas odwiedziłem w Polsce. Na piętrze można skorzystać z tarasu widokowego, ale… trzeba zapłacić złotówkę. Opłaty pobiera specjalna maszyna z bramką. Oszustom uniemożliwia przejście. Grunt to gościnność. Warto by zarząd portu lotniczego przeznaczył część dochodów na płyn do mycia szyb. Czy ktoś wie jakie to samoloty stoją na lotnisku, w jego zachodniej części?

Czytaj dalej Jeden dzień w Amsterdamie

Muzeum POLIN. Czy muzeum powinno tak wyglądać?

W ostatnią niedzielę mieliśmy przyjemność odwiedzić stolicę. Niestety główne powodem była chęć wyrażenia sprzeciwu wobec pislamizacji naszego państwa. Uczestniczyliśmy w proteście zorganizowanym przez opozycję przeciwko rewolucyjnym zmianom (nie ewolucyjnym) wprowadzanym przez PiS.

Po proteście zaczepiła mnie uliczna wariatka. Opowiadała jak to Żydzi i masoni sterują naszą opozycją. Odpowiedziałem jej na to, że jestem właśnie żydo-masono-gejem i po proteście przeciwko pislamizacji idę odwiedzić Muzeum Historii Żydów Polskich. Zdębiała.

Czytaj dalej Muzeum POLIN. Czy muzeum powinno tak wyglądać?

Zakochać się w Luwrze

Zakochać się w Luwrze.
Widok na na panoramę Paryża z wieży Eiffla

W Paryżu przywitała nas wiosna i oszuści. Przy stacji Porte Maillot schludnie ubrani Paryżanie (dziś powiedzielibyśmy uchodźcy) świecili przed oczami legitymacją. Poinformowali nas, że przy peronie kolejki nie można kupić biletów. Według ich opowieści Paryż nawiedziła właśnie awaria kas biletowych. Sprawdzałem legitymację naszego konsjerża. Nie było tam ani nazwiska ani zdjęcia. Nigdy nie zostanę politykiem. Ludzie nie chcą mnie słuchać. Nie chcieli mnie też posłuchać tym razem. Koniec końców straciliśmy w sumie 70 euro. Oczywiście o żadnej awarii kas nie ma mowy. Czytaj dalej Zakochać się w Luwrze

Zdobyć Przylądek Dobrej Nadziei

Rejs przebiegał gładko, aż do Przylądka Dobrej Nadziei, gdzie rozpętał się straszliwy sztorm. Dowódcą żaglowca był Holender, Hendrik Van der Decken. Kapitan za nic miał prośby marynarzy. Błagali go, by zatrzymał żaglowiec. Brawurowo zapewniał, że dopłynie do Zatoki Stołowej mimo przeciwieństw stawianych przez naturę.

Latający Holender, obraz Alberta Pinkhama Rydera, około 1896 roku

Czytaj dalej Zdobyć Przylądek Dobrej Nadziei