Brugia na pięć godzin

Camille Pissarro (1830–1903), Le Pont de la Clef à Bruges

W niedzielne popołudnie wybrałem się na jednodniową wycieczkę do Brugii w Belgii. Bilety do lotniska na południe od Brukseli kupiłem za niecałe sto złotych. Później pozostało mi już tylko dokupić przejazd autobusem Flibco z lotniska Charleroi (CRL, Brussels South Charleroi Airport) do Brugii. Noc spędziłem w typowym belgijskim hotelu robotniczym, pozostałością tak zwanej Formuły 1. Po wylądowaniu, była godzina dwudziesta, czekał mnie półtoragodzinny spacer przez Charleroi, a dokładniej po dzielnicy Gosselies. Szkoda, że nie spacerowałem w ciągu dnia, ponieważ już w wieczornym widoku stwierdziłem, że Gosselies jest urocze.

Czytaj dalej Brugia na pięć godzin

Odwiedzić Czesława Miłosza w Berkeley

O Czesławie Miłoszu pisałem już w minionym roku. Wspominałem wtedy swoją podróż dookoła świata. Podczas zwiedzania kolejnych punktów w trasie, zabrakło niestety czasu na odwiedzenie Berkeley w Kalifornii.

Macie taki doświadczenia po przebytej podróży, że nie starczyło czasu na odwiedzenie miejsca, tak na dwie, trzy godziny? Po powrocie do domu to miejsce wierci w głowie, aż nadarza się okazja, by wreszcie zrealizować plan w pełni.

Dwa lata temu byłem blisko Berkeley, wystarczyło zjechać na inny pas. Pojechaliśmy jednak do San Francisco, zobaczyć most Golden Gate.

Czytaj dalej Odwiedzić Czesława Miłosza w Berkeley

Do Szczecina

Jedna z kamienic szczecińskiej starówki

Szczecin. Polecieliśmy, wykorzystując cztery dni wolnego we wrześniu. Nie mogę zagrzać miejsca w domu i spędzić weekend w Łodzi. Czemu nie skorzystać z tanich lotów Ryanaira i polecieć gdzieś? W pierwszym momencie pomyślałem o Gdańsku. Jednak w Gdańsku byliśmy już nie raz, nie dwa. Pozostał Wrocław i Szczecin. Wybrałem Szczecin. Nigdy w Szczecinie nie byliśmy.

Czytaj dalej Do Szczecina

Jeden dzień w Kopenhadze

kopenhadze
Jeden dzień w Kopenhadze

No to jedziemy. To moja kolejna jednodniówka. Tym razem w Kopenhadze. Wcześniej byłem między innymi w Bukareszcie, miesiąc temu w Amsterdamie.

Od początku sierpnia jestem na diecie – jedz mniej. Są pierwsze sukcesy. Jednak założenia były takie, że jeśli gdzieś wyjeżdżam – eat as much as you can. W pociągu do Krakowa odliczałem minuty, aż wybiegnę z dworca kolejowego wprost do KFC. Byłem pewien, że w samolocie będzie bolał mnie brzuch z przejedzenia. Co polecacie zjeść w Kopenhadze? Czytaj dalej Jeden dzień w Kopenhadze

Wesołe Miasteczko Eilat

Eilat
Las Vegas? Nie. Eilat w Izraelu. Gdyby nie Morze Czerwone, te miejsca trudno byłoby odróżnić.

Na koniec naszej krótkiej podróży po Izraelu musieliśmy trafić do Eilatu. To miejscowość na południowym krańcu kraju. Najbliżej położona lotniska w Ovdzie (VDA), około sześćziesiąt kilometrów. Niestety przy przedpołudniowym locie powrotnym do Polski, trudno dojechać do Ovdy z innych miejsc w Izrealu, zwłaszcza jeśli nie wynajęło się samochodu. Właśnie w Eilacie, a nie w Ovdzie można znaleźć nocleg lub wynająć samochód. Czytaj dalej Wesołe Miasteczko Eilat