Bazylika Matki Natury – Markizy, Polinezja Francuska

Markizy

Markizy to najdalej na północ wysunięty archipelag Polinezji Francuskiej. Zwiedziłem cztery największe wysypy Markizów; Nuku Hiva, Ua Huka, Ua Pou i Hiva Oa. Podczas pobytu na tej ostatnie wybrałem się na wycieczkę na Tahuata. Między największymi wyspami Markizów przemieszczałem się Twin Otter DHC6-300 i ATR Air Tahiti.

Czytaj dalej Bazylika Matki Natury – Markizy, Polinezja Francuska

Tahiti, Polinezja Francuska

Tahiti

Moja podróż do Polinezji Francuskiej odbyłem na przełomie lutego i marca 2020 roku.

Tahiti jest jedną z wysp archipelagu Towarzystwa położoną ponad 16 tysięcy kilometrów od Łodzi. To jedno z najbardziej odległych miejsc, jakie odwiedziłem.

Stolicą Tahiti jest Papeete. Lotnisko międzynarodowe położone jest kilkanaście kilometrów na południe – Faaa. Przyleciałem wczesnym porankiem, na lotnisku świtało. Odprawa imigracyjna przeszła bardzo sprawnie. Na lotnisku, jak to w Polinezji, przywitał nas tradycyjny występ na żywo.

Czytaj dalej Tahiti, Polinezja Francuska

Jeden dzień w Kopenhadze

kopenhadze
Jeden dzień w Kopenhadze

No to jedziemy. To moja kolejna jednodniówka. Tym razem w Kopenhadze. Wcześniej byłem między innymi w Bukareszcie, miesiąc temu w Amsterdamie.

Od początku sierpnia jestem na diecie – jedz mniej. Są pierwsze sukcesy. Jednak założenia były takie, że jeśli gdzieś wyjeżdżam – eat as much as you can. W pociągu do Krakowa odliczałem minuty, aż wybiegnę z dworca kolejowego wprost do KFC. Byłem pewien, że w samolocie będzie bolał mnie brzuch z przejedzenia. Co polecacie zjeść w Kopenhadze? Czytaj dalej Jeden dzień w Kopenhadze

W drodze do Kapsztadu, część pierwsza

Wszystko zaczęło się od promocji łączonego biletu z Włoch do Republiki Południowej Afryki, z pobytem w Bangkoku oraz całodniową przesiadką w Addis Ababa. Sześć lotów (w tym dwa Emiratami) za 1300 zł1. Dodatkowo w cenie biletu wiza do Etiopii oraz hotel w Addis na czas 17-godzinnego tranzytu.

Emirates airlines to najlepsze linie lotnicze świata.

Jak można było nie kupić?

Czytaj dalej W drodze do Kapsztadu, część pierwsza