To pewne, RTW będzie z Łodzi!

Co za tydzień! Właśnie zakupiliśmy bilet, miało być za 79 zł, ale jest za 109,41 zł. Nie będziemy się kłócić o 30 złotych, w końcu to Święto Konstytucji 3 maja. Z istotniejszych biletów pozostał jeszcze STN-BUD i nieszczęsny (bo czekam na niego bardzo długo) HNL-LAX. Potem bilety po wyspach Hawajów bardzo drogim Hawaiian Airlines i koniec kropka, wystarczy wejść do samolotu!

Za 104 dni będziemy już w Budapeszcie! Może mała demonstracja w obronie trybunału?

20151205_220550.jpg
Budapeszt, grudzień 2015 roku, nasz powrót z Izraela. To tam opanowałem umiejętność otwierania butelki wina, nawet z długą szyjką, za pomocą klucza gerda i szczoteczki do zębów

Tokio za 914,50 PLN. Okinawa? Jestem hardcorem

Długo nie zapomnę tego wieczoru. Tego miesiąca, tydzień temu kupiłem bilety do Bangkoku, zaplanowałem citybreak w Bilbao, a wczoraj wieczorem kupiłem bilety do Tokio na styczeń 2017 roku.

Tej ceny też nie zapomnę (w tytule), warta jest samej podróży, a według tego co mam napisane na bilecie będziemy lecieć pierwszy raz w życiu czternaście godzin. Airbusem A320-100/200. One mogą tak długo latać? Jedno jest pewne od przyszłego miesiąca zakładam subkonto, na które odkładamy pieniądze na grudzień i styczeń.

Znalazłem też, na razie na szybko, dolot do CRL z Warszawy lub do BRU z SXF, a powrót z Madrytu przez Londyn? Jakoś tak, na szczęście jeszcze dużo czasu.

Tymczasem, jeśli chodzi o RTW – posucha, czekamy na promocje Ryanaira i Allegiant. Czekamy bardzo cierpliwie, bo już nie raz chciałem przekombinować…

Rzym w styczniu – dzień drugi

Zaczął się tuż po północy kiedy dolecieliśmy do CIA. W trakcie lotu zacząłem czytać Pepiki Surosza, jeden artykuł z jakiejś lewackiej gazety na temat upadłego Detroit – ciekawe, chciałbym to martwe miasto odwiedzić.  Autobus Terravision czekał na nas pokornie,  a opóźnienie lotu wynosiło około godzinę. Chłopak, który siedział obok nas obawiał się, że nie będzie jak dojechać do centrum Rzymu. Podróż autobusem nie trwała długo. O wiele bardziej dłużyła się ta z BVA czy RYG. Na szczęście hostel lub hotel (nie pamiętałem) zamówiłem tuż przy Termini. Okazało się, że tu jest taki dystrykt hotelowy jak w Brasilii. Hotel na hotelu, a właściwe to trudno je nazywać hotelami. Po bijących w oczy reklamach, przypominało mi to miejsce dzielnice czerwonych latarni. A ostatnim miejscem, w którym chciałbym spać to dom publiczny. Czytaj dalej Rzym w styczniu – dzień drugi

A jadnak Bilabo

Oszalałem. Myślę sobie w takich sytuacjach. Wstaliśmy rano w Rzymie, a ja znowu zacząłem sprawdzać loty. Do Bilbao. Lubię tę funkcję w Google Flight Search, która podpowiada – „jeśli polecisz z tego i tego lotniska będzie taniej o…”, „jeśli polecisz dwa dni wcześniej zapłacisz…”. Wczoraj wieczorem właśnie w ten sposób odkryłem Santander (SDR). Lata tam Ryan. Oszalałem? A dziś rano kupiłem lot SDR-CRL za 80 złotych na 29 kwietnia – 4 dni przed moją podróżą dookoła świata. Taka rozgrzewka?

Plan jest taki: LCJ lub WMI-STN-SDR-Bilbao-SDR-CRL-WMI. Nie chce znać swojego stanu konta w czerwcu. Żeby pojechać do Azji w grudniu, przez kolejne sześć miesięcy będziemy jeść kaszę gryczaną.

Skąd się wzięło Bilbao? W 2013 roku planowałem wycieczkę po Europie lowcostami. Do Bilbao był tani lot z Genewy. Wybrałem jednak BCN. Dopiero później dowiedziałem się, że w Bilbao jest kolejne muzeum Gugenhaima.

Czekam zatem na dużą promocję Rayanaira.

Udało się, lecimy do Azji A380!

Od kupna biletu minie zaraz doba, ale nadal nie mogę uwierzyć, że do Bangkoku polecimy Airbusem A380 z jedynie 200 złotych więcej w dwie strony za osobę, niż mieliśmy zapłacić lecąc Norwegian, bez posiłków, alkoholu, rozrywki pokładowej, bagażu. Najmniej doskwierałby bagaż – zawsze latamy z plecakami. Co więcej, do Azji dolecimy najlepszą linią lotniczą na świecie – Qatar Airways.

Bangkok
Widok z naszego hotelu w Bangkoku. Wtedy, w 2014 roku zwiedzaliśmy Bangkok, Kambodżę i wyspę Koh Phangan na południu Tajlandii. Tym razem Bangkok będzie tylko miejsce przesiadkowym.

Wstępny plan jest następujący: Łódź-Budapeszt-BUD-DOH-BKK-DMK-RGN-SGN-HAN-DMK-BKK-DOH-BUD-Budapeszt-Łódź.

Tymczasem, od jutro Rzym, mam nadzieję, że słoneczny!

Nieodkryty Berlin

Berlin

W nowym Windows 10 w menu start można sobie przyczepić dynamiczny kafelek wybranego wyszukiwania Skyscannera. Przyczepiłem SXF-OSL-BKK na grudzień tego roku – poluję na bilety do Bangkoku. W kafelku pojawia się zdjęcie miejsca wylotu – Berlin. To Berlin? Pytam siebie. Szukam, szukam, nic nie znajduje. Użyłem nawet Gogli Googla – nic, nie rozpoznaje. Zrobiłem printscreen ekranu, zmodyfikowałem plik i znalazłem przez wyszukiwarkę Grafiki Googla. To Most Oberbaum! Byłem w Berlinie dwa razy, nigdzie nie widziałem ani skrawka fotografii mostu, w którym właśnie się zakochałem. Czytaj dalej Nieodkryty Berlin

Z Łodzi też się uda

Od lat fani łódzkiego lotniska czują zapewne frustrację, że mimo bliskości Chopina Łódź nie stałą się konkurencyjna, a „całego Ryanaira” przejął Modli, gdzie z Chopina jedzie się samochodem lub pociągiem w takim samym czasie. Łódzki Lublinek nie był nawet w stanie przyjąć modlińskich lotów w czasie pamiętnych, wielomiesięcznych remontów pasa startowego, Ryanair i Wizzair przenieśli się do WAW. Jednym słowem fatum lub zły gospodarz miasta lub lotniska.

Łódź
Pierwszy samolot w historii nazwany Łódź (?)

Czytaj dalej Z Łodzi też się uda

Lotnisko Ovda (VDA)

Ovda
Lotnisko Ovda – widok po wyjściu z samolotu

Lotnisko w Ovdzie (VDA) pomyliłem w grudniu ubiegłego roku z lotniskiem im. Jakuba Hozmana w Eilacie w Izraelu (ETH) –  z tego co wiem, nie tylko ja. W ten sposób wylądowaliśmy na pustyni, nie przesadzam. Jednak nie ma tego złego…

Położenie lotniska jest bardzo korzystne; można z niego się dostać do innych części Izraela, spędzić urlop w Eilacie oraz przedostać się do Jordani i Egiptu.

Lotnisko Ovda (VDA)

Tak na marginesie – Jakub Hozman był twórcą izraelskich linii lotniczych Arkia.

Lotnisko Ovda (VDA)
W oddali pustynne lotnisko

Czytaj dalej Lotnisko Ovda (VDA)