Gejowski Tel Awiw

Izrael jest pełen kontrastów. Z jednej strony od kilku lat ubiega się o zwiększenie ilości turystów, z drugiej wciąż giną tam ludzie, więc nadziei na pokój tam nie ma. Jedno z najmłodszych państw świata, a imponuje rozwojem nowych technologii. Z jednej strony pustynia Nagew, z drugiej wieżowce Tel Awiwu. Z jednej konserwatywna Jerozolima, z drugiej liberalny Tel Awiw. Ortodoksyjni Żydzi, a obok wyzwoleni geje.

Panorama Tel Awiwu

Czytaj dalej Gejowski Tel Awiw

Delta Air Lines, polecę z Wami jeszcze raz

Delta Air Lines
Samolot Delta Air Lines na lotnisku w Orlando na Florydzie

Bilet powrotne z Florydy musiałem kupić pierwszy raz w życiu pilnie, na dwa dni przed odlotem. Zawsze zastanawiałem się jak to jest planować podróż w tak krótkim odstępie czasu. Okazało się, że cena nie jest tak wysoka. Pomocą posłużył kiwi.com. Kupiłem bilet amerykańskiej linii lotniczej Delta z Orlando do Rejkiawiku z przesiadką na JFK za 246,90 dolarów amerykańskich. Potem dokupiłem lot Wizzair z Islandii do Katowic za 49,99 euro. Specjalnie nie kupowałem biletu na kiwi.com tylko bezpośrednio u przewoźników, żeby uniknąć dodatkowej opłaty jaką pobiera kiwi. W sumie wyszło około 1045 polskich złotych.

Czytaj dalej Delta Air Lines, polecę z Wami jeszcze raz

Kennedy Space Center, śladami Apollo 13

Pad 39. Mija Apollo.
Pad 39. Z tego miejsca startowały rakiety programu Apollo

Ponad dwadzieścia lat temu obejrzałem po raz pierwszy film Apollo 13. Tom Hanks zagrał tam jedną z moich ulubionych ról – James’a Lovella’a, bardzo doświadczonego amerykańskiego astronauty, który najbardziej znany jest z tego, że nie stanął na księżycu.

W zeszłym roku, kiedy kolejny raz z fascynacją oglądałem po raz kolejny start misji Apollo 13 z Kennedy Space Center (KSC) na Florydzie przeszła mi przez głowę myśl – czemu miałbym na przylądek Canaveral nie polecieć?! Niedługo potem zakupiłem bilety linii Norwegian do Orlando na Florydzie.

Z lotniska do przylądka Canaveral, gdzie położone jest Centrum Kosmiczne imienia Johna F. Kennedy’ego1 jest zaledwie kilkadziesiąt kilometrów.

Czytaj dalej Kennedy Space Center, śladami Apollo 13

Brugia na pięć godzin

Camille Pissarro (1830–1903), Le Pont de la Clef à Bruges

W niedzielne popołudnie wybrałem się na jednodniową wycieczkę do Brugii w Belgii. Bilety do lotniska na południe od Brukseli kupiłem za niecałe sto złotych. Później pozostało mi już tylko dokupić przejazd autobusem Flibco z lotniska Charleroi (CRL, Brussels South Charleroi Airport) do Brugii. Noc spędziłem w typowym belgijskim hotelu robotniczym, pozostałością tak zwanej Formuły 1. Po wylądowaniu, była godzina dwudziesta, czekał mnie półtoragodzinny spacer przez Charleroi, a dokładniej po dzielnicy Gosselies. Szkoda, że nie spacerowałem w ciągu dnia, ponieważ już w wieczornym widoku stwierdziłem, że Gosselies jest urocze.

Czytaj dalej Brugia na pięć godzin

Odwiedzić Czesława Miłosza w Berkeley

O Czesławie Miłoszu pisałem już w minionym roku. Wspominałem wtedy swoją podróż dookoła świata. Podczas zwiedzania kolejnych punktów w trasie, zabrakło niestety czasu na odwiedzenie Berkeley w Kalifornii.

Macie taki doświadczenia po przebytej podróży, że nie starczyło czasu na odwiedzenie miejsca, tak na dwie, trzy godziny? Po powrocie do domu to miejsce wierci w głowie, aż nadarza się okazja, by wreszcie zrealizować plan w pełni.

Dwa lata temu byłem blisko Berkeley, wystarczyło zjechać na inny pas. Pojechaliśmy jednak do San Francisco, zobaczyć most Golden Gate.

Czytaj dalej Odwiedzić Czesława Miłosza w Berkeley