Kennedy Space Center, śladami Apollo 13

Pad 39. Mija Apollo.

Ponad dwadzieścia lat temu obejrzałem po raz pierwszy film Apollo 13. Tom Hanks zagrał tam jedną z moich ulubionych ról – James’a Lovella’a, bardzo doświadczonego amerykańskiego astronauty, który najbardziej znany jest z tego, że nie stanął na księżycu.

W zeszłym roku, kiedy kolejny raz z fascynacją oglądałem po raz kolejny start misji Apollo 13 z Kennedy Space Center (KSC) na Florydzie przeszła mi przez głowę myśl – czemu miałbym na przylądek Canaveral nie polecieć?! Niedługo potem zakupiłem bilety linii Norwegian do Orlando na Florydzie.

Z lotniska do przylądka Canaveral, gdzie położone jest Centrum Kosmiczne imienia Johna F. Kennedy’ego1 jest zaledwie kilkadziesiąt kilometrów.

Czytaj dalej Kennedy Space Center, śladami Apollo 13

Odwiedzić Czesława Miłosza w Berkeley

O Czesławie Miłoszu pisałem już w minionym roku. Wspominałem wtedy swoją podróż dookoła świata. Podczas zwiedzania kolejnych punktów w trasie, zabrakło niestety czasu na odwiedzenie Berkeley w Kalifornii.

Macie taki doświadczenia po przebytej podróży, że nie starczyło czasu na odwiedzenie miejsca, tak na dwie, trzy godziny? Po powrocie do domu to miejsce wierci w głowie, aż nadarza się okazja, by wreszcie zrealizować plan w pełni.

Dwa lata temu byłem blisko Berkeley, wystarczyło zjechać na inny pas. Pojechaliśmy jednak do San Francisco, zobaczyć most Golden Gate.

Czytaj dalej Odwiedzić Czesława Miłosza w Berkeley

Tanie linie lotnicze Ameryki Północnej

Tanie linie lotnicze Ameryki Północnej
Tanie linie lotnicze Ameryki Północnej

W październiku ponownie wybieram się do Stanów Zjednoczonych i Meksyku, w styczniu przyszłego roku zwiedzę południowo-wschodnie stany Ameryki Północnej. Dotychczas odwiedziłem Miami, Nowy Jork, Boston, Portland w Maine, San Francisco i Hawaje.  W tym poście zbiorę trochę informacji na temat tanich linii lotniczych Ameryki Północnej.

Czytaj dalej Tanie linie lotnicze Ameryki Północnej

#dookolakuli: dzień 28. – Los Angeles

Poprzedni wieczór był bardzo miły do póki nie dojechaliśmy do hostelu. Duży czarnoskóry oskarżył mnie najpierw o rasistowskie odzywki. Potem zobaczyłem jakiego kolegę mamy w pokoju. Chłop dwa razy grubszy ode mnie. Zaburzenia oddychania prawie pewne w ciągu nocy. Od razu wziąłem podwójną dawka zolpidemu. B. nie chciała się narkotyzować. Ja spałem jak suseł. B. nie spała całą noc. Ponoć ja i kolega chrapaliśmy, było gorąco, ona, miała gorączkę i dodatkowo hałas bulwaru Hollywood za oknem

Po upojnej nocy w najgorszym hostelu świata2 B. wybuchła płaczem i zaczęła histeryzować. Szukaliśmy szybszego powrotu do domu. Nie udało się. Nawet jeśli wydałaby więcej pieniędzy na dodatkowy bilet, w Łodzi byłaby tylko kilka godzin wcześniej.

Bulwar Hollywood

Czytaj dalej #dookolakuli: dzień 28. – Los Angeles

#dookolakuli: dzień 27. – róg Opery i Scenariusza

W drodze do Miasta Aniołów.
W drodze do Miasta Aniołów. Zarówno z lotu ptaka, jak wtedy kiedy jedzie się samochodem, LA jest niesamowite pod względem ilości i szerokości autostrad przecinających miasto.

Rano wyruszyliśmy w długą podróż samochodem do Los Angeles. Wieczorem mieliśmy obejrzeć Cyganerię Pucciniego. Czekała nas sześciogodzinna podróż. Korzystaliśmy oczywiście z GPS, a jako miejsce docelowe wpisałem Opera, Los Angeles. Jeśli jedziecie w taką podróż, uważajcie.

Czytaj dalej #dookolakuli: dzień 27. – róg Opery i Scenariusza

#dookolakuli: dzień 26. – wieczór w Operze San Francisco

San Francisco

Po wczorajszych wrażeniach z mostu Golden Gate mieliśmy okazję wyspać się w całkiem przyzwoitym hotelu w Oakland. Rano B. postanowiła zrezygnować ze zwiedzania i odpocząć w ciągu dnia z powodu coraz bardziej opuchniętej nogi. Znowu zaczęła gorączkować. Ja wyruszyłem na podbój San Francisco. Oakland jest bardzo dobrze skomunikowane z centrum SFO. Wsiadłem w kolejkę i w ciągu kilkudziesięciu minut byłem już w San Francisco. Pomyliłem się przy zakupie nie tanich biletów. Okazało się, że niepotrzebny bilet można zwrócić. Czekała mnie jednak przeprawa z formalnościami. System zwrotu przypominał taki jak 50 lat temu w Polsce. Pani poinformowała mnie, że na decyzję będę czekał co najmniej kilka miesięcy. Po powrocie okazało się, że pieniądze już wróciły na moją kartę kredytową! Czytaj dalej #dookolakuli: dzień 26. – wieczór w Operze San Francisco

#dookolakuli: dzień 25. – Castro

Castro San Francisco
Teatr Castro

Droga z okolic mostu Golden Gate do Castro była pełna emocji. Nigdy nie jeździłem tak strmymi ulicami. Odkryłem między innymi, że samochód z automatyczną skrzynią biegów sam zatrzymuje się na stromym podjeździe. Oczywiście hamulec i tak trzymałem, drżąc czy zaraz nie zjedziemy w dół. Jedno jest pewne, jeśli niedawno zrobiłeś prawo jazdy, nie jeździj po stromych ulicach San Francisco.

Czytaj dalej #dookolakuli: dzień 25. – Castro