W niedzielę na Samoa idzie się kościoła

Niemal roku temu, kiedy pilnie uczyłem się angielskiego, moją uwagę rozproszył wpis na formu fly4free Świetna cena z Francji do Nowej Zelandii. Przykladowa data w listopadzie. Przez tripsta.de za około 250 euro.

Rok wcześniej cieszyłem się z taniego biletu do Nowej Zelandii za niemal dwa razy więcej. Nie przeszedłem więc i tym razem obojętnie wobec świetnej ceny i postanowiłem spróbować szczęścia.

Czytaj dalej W niedzielę na Samoa idzie się kościoła

Jeden dzień w Kopenhadze

kopenhadze
Jeden dzień w Kopenhadze

No to jedziemy. To moja kolejna jednodniówka. Tym razem w Kopenhadze. Wcześniej byłem między innymi w Bukareszcie, miesiąc temu w Amsterdamie.

Od początku sierpnia jestem na diecie – jedz mniej. Są pierwsze sukcesy. Jednak założenia były takie, że jeśli gdzieś wyjeżdżam – eat as much as you can. W pociągu do Krakowa odliczałem minuty, aż wybiegnę z dworca kolejowego wprost do KFC. Byłem pewien, że w samolocie będzie bolał mnie brzuch z przejedzenia. Co polecacie zjeść w Kopenhadze? Czytaj dalej Jeden dzień w Kopenhadze