Jak poznałem Brechta w Petersburgu

To był wspaniały pierwszy dzień czerwca. Udało mi się skrupulatnie zwiedzić petersburski Ermitaż.

To było dla mnie ważne. Dla Ermitażu do Rosji chciałem polecieć.

Bogactwo tego miejsca, dosłowne w sensie ilości złota i niedosłowne – bezcennych zbiorów sztuki, przygniecie każdego. Trudno ustać na nogach nie tylko z wrażenia. Trzeba mieć dużo siły fizycznej, żeby zobaczyć każdą z sal tego wielkiego muzeum.

Czytaj dalej Jak poznałem Brechta w Petersburgu

#dookolakuli: dzień 27. – róg Opery i Scenariusza

W drodze do Miasta Aniołów.
W drodze do Miasta Aniołów. Zarówno z lotu ptaka, jak wtedy kiedy jedzie się samochodem, LA jest niesamowite pod względem ilości i szerokości autostrad przecinających miasto.

Rano wyruszyliśmy w długą podróż samochodem do Los Angeles. Wieczorem mieliśmy obejrzeć Cyganerię Pucciniego. Czekała nas sześciogodzinna podróż. Korzystaliśmy oczywiście z GPS, a jako miejsce docelowe wpisałem Opera, Los Angeles. Jeśli jedziecie w taką podróż, uważajcie.

Czytaj dalej #dookolakuli: dzień 27. – róg Opery i Scenariusza