W drodze do Kapsztadu, część pierwsza

Wszystko zaczęło się od promocji łączonego biletu z Włoch do Republiki Południowej Afryki, z pobytem w Bangkoku oraz całodniową przesiadką w Addis Ababa. Sześć lotów (w tym dwa Emiratami) za 1300 zł1. Dodatkowo w cenie biletu wiza do Etiopii oraz hotel w Addis na czas 17-godzinnego tranzytu.

Emirates airlines to najlepsze linie lotnicze świata.

Jak można było nie kupić?

Czytaj dalej W drodze do Kapsztadu, część pierwsza

#dookołakuli: dzień 3, 4 i 5. – Dubaj

Po całym dniu zwiedzania Wenecji, z przyjemnością zasiedliśmy w samolocie Wizzair do Dubai World Central. Zanim to nastąpiło musieliśmy się dostać do hangaru tej linii lotniczej na lotnisku w Budapeszcie. Nie jest to krótka droga, w pośpiechu zapomnieliśmy napełnić nasze butelki z wodą. Co prawda w hangarze, o którym już wspominałem zainstalowano prowizoryczne toalety, a nawet automat z napojami, ale niestety nie da się w nim kupić niczego kartą kredytową.

Budapeszt
Najprzyjemniejszy terminal na lotnisku w Budapeszcie.

Czytaj dalej #dookołakuli: dzień 3, 4 i 5. – Dubaj

Po Europie samolotem

To było trzy lata temu, kiedy na dobre odkryłem świat tanich linii lotniczych, dzięki Skyscanner. Skorzystałem z opcji, Warszawa – Wszędzie, padło na Budapeszt. Następnie Budapeszt – Wszędzie, wypadła Genewa… W końcu przyjąłem nawet odpowiedni system wyboru połączeń – cena, miejscowość położona nad wodą, najlepiej nad morzem i możliwości odnośnie kolejnego lotu. Stworzyła się wycieczka po Europie złożona z ośmiu odcinków:
WAW-DUB-GVA-BCN-IBZ-VLC-LIS-LHR STN-LCJ

Czytaj dalej Po Europie samolotem

Wizzair Mastercard. Dla kogo?

Kartę kredytową MasterCard Wizzair Raiffeisen Bank Polska używałem niespełna rok. Niezaprzeczalną korzyścią jest członkostwo w Wizz Discount Club – czyli mniejsze ceny biletów tej linii lotniczej. To opcja bardzo wygodna i opłacalna dla tych, którzy Wizzair latają często. Jednak ja, jakimś trafem ciągle trafiam na Ryanair, a połączenie Wizz które mnie najczęściej interesuje to Warszawa – Budapeszt. Dodatkowo, oprócz członkostwa, płacąc kartą można zbierać punkty – dwa punkty za każde pięć złotych wydane kartą na stronie przewoźnika (lot, hotel, samochód) oraz jeden punkt za każde pięć złotych wydane kartą kredytową Wizzair MasterCard w innych miejscach. Każde 100 punktów to 10 złotych. Wydając w zwykłym supermarkecie na żywność 1000 zł otrzymujemy 20 zł brutto na bilety lotnicze w Wizz.

Postanowiłem skorzystać z członkostwa w klubie i kupiłem bilety do Bośni i Hercegowiny. Cena biletu w dwie strony wyniosła nas około 130 złotych/osobę. Uwaga – nie wszystkie bilety na stronie wizzair.com można kupić za środki z konta Wizz. Zatem nie zawsze jesteśmy w stanie wykorzstać nasze punkty. Cztery loty z przesiadkami w Torp. Wykorzystałem wszystkie punkty jakie można zebrać kartą i rzeczywiście była to zauważalna obniżka. Trzeba zaznaczyć, że kartą płacić uwielbiam, wiec zbieranie „mil” jest dla mnie przyjemne i pożyteczne.

Po kilkunastu miesiącach użytkowania karty postanowiłem ją zlikwidować. Karta miała swoje mankamenty. Po pierwsze, nie była wydawana w moim banku, co wiązało się z lekką dezinformacją w śledzeniu moich wydatków, po drugie opłaty do jakich zostałem zmuszony podczas obsługi karty odbierał mi przyjemność z jej posiadania.
Tu też słowo wyjaśnienia, jestem bardzo rozpieszczonym klientem. Za dwie karty kredytowe w moim banku nie zapłaciłem od samego początku korzystania ani grosza. Podobnie jak za obsługę konta. Jestem nieprzyzwyczajony do jakichkolwiek opłat w banku i pięć złotych płacone miesięczne za usługę wątpliwej jakości (np. ubezpieczenie podróżne, ubezpieczenie spłaty karty) to zbyt duże zmartwienie. Zdaje sobie też sprawę, że wiele osób posiadając konto w PKO BP płaci rocznie 200-300 złotych za obsługę samego rachunku, więc może dodatkowe kilka złotych miesięcznie nie przeszkadza im tak bardzo. Ja takim praktykom stanowczo mówię nie!

wp-1451810275494.jpg
Nasza podróż do Bośni i Hercegowiny – inspirowana kartą kredytową.

Podpisanie umowy o kartę stanowiło nie lada wyzwanie, przy licznych opcjonalny i nieopcjonalnych ubezpieczeniach/opłatach można się pogubić.  Na niewiele zdały się moje prośby w placówce,  że „chcę mieć kartę, ale nie chcę za nią nic płacić”. Pan „przez pomyłkę” włączył opcjonalne ubezpieczenie, odkręcanie tego trwało, skończyło się reklamacją rozpatrzoną na moja korzyść. Mimo dużej liczby transakcji nie udało mi się pozbyć drobnych opłat za kartę (kilka-kilkanaście złotych miesięcznie), więc likwidując ją poinformowałem o przyczynach pracownika banku. Niespodziewanie, zaproponowali likwidację tych opłat na pół roku. Nie udało się im mnie skusić.

Na plus jest aplikacja karty i bank w ogóle, dzięki niej mamy stała kontrolę nad rozliczeniami. Wygląd? Biorąc pod uwagę inne karty z polskich banków, mało atrakcyjny.

Karta jest idealna jest dla osób, które latają Wizzair 2-3 razy w roku, ich regionalne lotnisko ma ofertę lotów tej linii lotniczej oraz dla tych, którzy karty kredytowej jeszcze nie mają.

Podstrona Wizzair dotycząca karty, a tu podstrona banku.