48 godzin w Marrakeszu

Wszystko jak zawsze zaczęło się od biletu. Tym razem była to anulacja biletu relacji GDN-WMI. Ryanair w drugiej połowie zeszłego roku przeprowadzał masowe anulacje. Dzięki temu otrzymałem bon od linii lotniczej do wykorzystania na jakiekolwiek inny lot. Skorzystałem. Kupiłem bilet do Marrakeszu!

Wylatywałem z Warszawy z przesiadką w Bergamo (BGY), w drodze powrotnej przesiadkę miałem w Santander (SDR).

Przedpołudnia we Włoszech postanowiłem nie spędzać w galerii handlowej przy lotnisku w Bergamo. Wyszedłem na wycieczkę do miasteczka. Teraz już wiem, że na to urokliwe miejsce trzeba poświęcić co najmniej jeden dzień. Lotnisko i materiały promujące Bergamo działają świetnie. To jest przykład, z jakie powinien być brany przez każdą mniejszą miejscowość przy której położone jest „tanie lotnisko”.

Czytaj dalej 48 godzin w Marrakeszu

W drodze do Kapsztadu, część pierwsza

Wszystko zaczęło się od promocji łączonego biletu z Włoch do Republiki Południowej Afryki, z pobytem w Bangkoku oraz całodniową przesiadką w Addis Ababa. Sześć lotów (w tym dwa Emiratami) za 1300 zł1. Dodatkowo w cenie biletu wiza do Etiopii oraz hotel w Addis na czas 17-godzinnego tranzytu.

Emirates airlines to najlepsze linie lotnicze świata.

Jak można było nie kupić?

Czytaj dalej W drodze do Kapsztadu, część pierwsza

Nowy Rok w Wenecji

Dawno nie jechałem pociągiem. Obok stacji Łódź Chojny mnóstwo, piętrowo ustawionych kontenerów. Raz w tygodniu przyjeżdżają i odjeżdżają do Chin. Miło by było wkraść się do któregoś i podróżować.

Pociąg do Krakowa pierwsza klasa, choć była druga. Jak w ciągu 27 lat wolnej Polski wiele się zmieniło, tak PKP zmieniło się najbardziej. Przez okno oglądałem zachód słońca na polskich łąkach i w lasach. Piękny jest nasz kraj. Na emeryturze, jeśli dożyję, będę mógł podróżować z plecakiem po tylu miejscach, których jeszcze w swoim kraju nie widziałem. Napawa mnie to optymistycznie.

Czytaj dalej Nowy Rok w Wenecji

Neapolitańskie szleństwo

Mamy bilety powrotne z Neapolu!

Lecimy do Neapolu linią Wizzair w ostatni piątek października, o dziewiętnastej, z lotniska Chopina. Bilet tam kupiłem, dlatego że kosztował pięćdziesiąt złotych. Oczywiście nie żałuję swojego występku.

Zatoka Neapolitańska
Zatoka Neapolitańska, Joseph Vernet, 1748 rok

Od dłuższego czasu miałem problem ze znalezieniem taniego powrotu. Czytaj dalej Neapolitańskie szleństwo

#dookołakuli: dzień 1 i 2.- Peggy, Wenecja i kolacja w Budapeszcie

Do lotniska dojechałem tramwajem i autobusem 55. To było coś. W podróż dookoła świata łódzką komunikacją miejską. Padał rzęsisty deszcz. Jak się po chwili okazało w tym samym autobusie jechali przyjaciele, którzy skutecznie ukryli się przed moim wzrokiem. Z transparentem przyszli nas pożegnać. Jedna z milszych niespodzianek.

wp-1465058898582.jpg
3, 2, 1, 0… start!

Czytaj dalej #dookołakuli: dzień 1 i 2.- Peggy, Wenecja i kolacja w Budapeszcie