#dookolakuli2019: dzień 1. – z Łodzi na Hawaje

Tytuł tego wpisu mógłby brzmieć „Już był w ogródku, już witał się z gąską”… Plan na pierwszy dzień mojej podróży dookoła świata to przedostać się z Łodzi na Big Island w jeden dzień. Wylecieć miałem po 11 rano, po trzy godzinnej przesiadce w Los Angeles miałem już być w samolocie United Airlines do Hilo (ITO).

Czytaj dalej #dookolakuli2019: dzień 1. – z Łodzi na Hawaje

Jeden dzień w Paryżu

Wyprawa do Samoa była okazją do wizyty w Paryżu na jeden dzień. Długą podróż na antypody miałem rozpocząć porannym lotem z paryskiego lotniska Charles de Gaulle (CDG) do San Francisco (SFO). Nie było żadnych porannych lotów z Polski, które pozwoliłby po prostu na przesiadkę w CDG. Poleciałem zatem dzień wcześniej. Postanowiłem lecieć po raz pierwszy na lotnisko CDG, dotychczas moje dwie wyprawy do stolicy Francji odbywały się przez podparyskie lotnisko Beauvais (BVA).

Czytaj dalej Jeden dzień w Paryżu

Lufthansa, recenzja lotu LH 510

To był mój drugi długodystansowy rejs niemieckimi liniami lotniczymi Lufthansa. Pierwszy raz, w kwietniu 2015 roku, najpierw rejsem Adria do Monachium, potem Lufthansa do Los Angeles, a następnie United przeleciałem pół świata z łódzkiego Lublinka (LCJ) do Honolulu (HNL).

Pod koniec maja 2019 roku drugi raz miałem przyjemność gościć na długodystansowym rejsie Lufthansa z Frankfurtu (FRA) do Buenos Aires (EZE).

Czytaj dalej Lufthansa, recenzja lotu LH 510