Jawa! Lecimy w grudniu

Jawa! Lecimy w grudniu. Pierwotnym pomysłem kontynuacji naszej podróży Qatarem była Birma i Wietnam, ale dzisiejsza promocja AirAsia made my holidays. Bagan i Hanoi zobaczymy następnym razem, będzie to dobra motywacja do zakupu kolejnych biletów.

Oczywiście o Jawie nie mam zielonego pojęcia, ale to właśnie jest najmilsze jeśli to linie lotnicze dyktują kierunek, a nie Ty.

Ceny biletów kształtują się nastepujaco:
KUL-SUB-KUL za 143 zł/osobę
KUL-DMK za 154 zł/osobę

Pozostaje jeszcze do kupienia DMK-KUL.

Po drodze zwiedzimy też Kula Lumpur!

463780497_a5ab1d1c0b_o (1)

2936782397_a2bb02cdfd_o

Photos made by Flickr users

 

To pewne, RTW będzie z Łodzi!

Co za tydzień! Właśnie zakupiliśmy bilet, miało być za 79 zł, ale jest za 109,41 zł. Nie będziemy się kłócić o 30 złotych, w końcu to Święto Konstytucji 3 maja. Z istotniejszych biletów pozostał jeszcze STN-BUD i nieszczęsny (bo czekam na niego bardzo długo) HNL-LAX. Potem bilety po wyspach Hawajów bardzo drogim Hawaiian Airlines i koniec kropka, wystarczy wejść do samolotu!

Za 104 dni będziemy już w Budapeszcie! Może mała demonstracja w obronie trybunału?

20151205_220550.jpg
Budapeszt, grudzień 2015 roku, nasz powrót z Izraela. To tam opanowałem umiejętność otwierania butelki wina, nawet z długą szyjką, za pomocą klucza gerda i szczoteczki do zębów

Rzym w styczniu – dzień drugi

Zaczął się tuż po północy kiedy dolecieliśmy do CIA. W trakcie lotu zacząłem czytać Pepiki Surosza, jeden artykuł z jakiejś lewackiej gazety na temat upadłego Detroit – ciekawe, chciałbym to martwe miasto odwiedzić.  Autobus Terravision czekał na nas pokornie,  a opóźnienie lotu wynosiło około godzinę. Chłopak, który siedział obok nas obawiał się, że nie będzie jak dojechać do centrum Rzymu. Podróż autobusem nie trwała długo. O wiele bardziej dłużyła się ta z BVA czy RYG. Na szczęście hostel lub hotel (nie pamiętałem) zamówiłem tuż przy Termini. Okazało się, że tu jest taki dystrykt hotelowy jak w Brasilii. Hotel na hotelu, a właściwe to trudno je nazywać hotelami. Po bijących w oczy reklamach, przypominało mi to miejsce dzielnice czerwonych latarni. A ostatnim miejscem, w którym chciałbym spać to dom publiczny. Czytaj dalej Rzym w styczniu – dzień drugi

Udało się, lecimy do Azji A380!

Od kupna biletu minie zaraz doba, ale nadal nie mogę uwierzyć, że do Bangkoku polecimy Airbusem A380 z jedynie 200 złotych więcej w dwie strony za osobę, niż mieliśmy zapłacić lecąc Norwegian, bez posiłków, alkoholu, rozrywki pokładowej, bagażu. Najmniej doskwierałby bagaż – zawsze latamy z plecakami. Co więcej, do Azji dolecimy najlepszą linią lotniczą na świecie – Qatar Airways.

Bangkok
Widok z naszego hotelu w Bangkoku. Wtedy, w 2014 roku zwiedzaliśmy Bangkok, Kambodżę i wyspę Koh Phangan na południu Tajlandii. Tym razem Bangkok będzie tylko miejsce przesiadkowym.

Wstępny plan jest następujący: Łódź-Budapeszt-BUD-DOH-BKK-DMK-RGN-SGN-HAN-DMK-BKK-DOH-BUD-Budapeszt-Łódź.

Tymczasem, od jutro Rzym, mam nadzieję, że słoneczny!